Szczyt wszystkiego

Przyglądam się z zainteresowaniem przedziwnemu spektaklowi, który jest ponoć kampanią wyborczą Magdaleny Ogórek. Jak wielu innych obywateli, na początku rozdziawiłam gębę w zdumieniu tak szeroko, że do dziś nie mogę jej zamknąć. Nie wiem, czy kiedykolwiek mi się to uda, bo powodów do zdumienia jest z każdym dniem więcej i więcej. Podzielę się z wami [...]

Czytaj dalej... →

Coś się chyba

Napisałam już swój pierwszy komentarz do sprawy tajemniczego szefa -molestanta, robiącego zawrotną karierę w bliżej nieokreślonej  stacji telewizyjnej. Tekst się ukazał w Tygodniku Ciechanowskim. Tymczasem mam poczucie, że powinnam pociągnąć ten wątek z powodów, które na końcu wyjaśnię. Wszyscy zgodnie i ponad podziałami uznali, że tajemniczą stacją TV, przytulną ostoją molestantów, jest TVN. W myśl [...]

Czytaj dalej... →

Nadprodukcja orgonu

Podobno w środowisku telewizyjnym i ogólnomedialnym zawrzało. Jeden z tygodników opublikował  anonimową wypowiedź jakiejś damy- znanej dziennikarki, dotyczącej molestowania przez anonimowego dżentelmena-słynnego dziennikarza, w anonimowej stacji telewizyjnej. Cała rzecz wydarzyła się dawno temu, lecz z anonimowych powodów utrzymywana była w publicznej tajemnicy, zwanej inaczej tajemnicą poliszynela. Poliszynel to kogut – paskudnik, który chodzi i mamrocze [...]

Czytaj dalej... →

Dziunia – część druga idzie w świat

dziunia-2

Wszelkie fragmenty drugiej części Dziuni, plączące się po tym blogu zostały ukryte. Tak, to oznacza, że Dziunia znowu poszła w świat. Mogę zatem ogłosić (zameldować?) wykonanie zadania. Umowa z wydawcą (WAB) nie pozwala mi publikować żadnych dziuństw z części drugiej, ale – a kuku! – mam już cztery rozdziały części następnej. Pod roboczym tytułem Syndrom [...]

Czytaj dalej... →

Ludzie, tacy jak my

Najpierw streszczę zdarzenie, cytując fragmenty opisu filmu:„Posadzili kobietę na wózku inwalidzkim. Na nagraniach z kamer widać, jak jeden z nich pcha wózek, a drugi ciągnie Marię za nogę. Nieprzytomna kobieta spada, zakleszcza się pod wózkiem. Próbują ją wydobyć, potem układają na płachcie i wynoszą z budynku”. Zagadka dla czytelników: Czy to jest scena z filmu [...]

Czytaj dalej... →

Myśli z pozoru zbędne

Po co są myśli? Czy tylko po to, żeby nimi myśleć? Koty czytają nosami nawet bardzo drobny druk Pod stołem siedzi kot. Kot jest niemójem, czyli obcym. Stół jest na zewnątrz.Na zewnątrz jest mróz i sypie śnieg. Pod stołem zostało kilka decymetrów kwadratowych zielonej trawy, sztywnej od mrozu, uślicznionej mrożonymi kroplami. Koty nie jedzą trawy. [...]

Czytaj dalej... →