Nieco przyziemności

Znowu szukam i nie mogę znaleźć. Może już było, a ja to przegapiłam? Rozglądam się po internecie w poszukiwaniu oświadczeń, przeprosin i wyjaśnień z ust madryckiej trójcy nieświętej. Jestem przekonana, że panowie Hofman, Kamiński i Rogacki (jeden po drugim, a następnie chórem) przeprosili już swoich wyborców i całe społeczeństwo za rozczarowanie i obciach. Za kłamstwa [...]

Czytaj dalej... →

Biznesmeni i frajerzy

W przedziwny sposób motywy poprzednich felietonów aż się proszą o wykorzystanie w bieżącym! Pamiętamy, że minister rolnictwa przez nieuwagę ubrał w słowa i ujawnił pewną tajemną zasadę ogólną. Wyraził ją taką oto frazą: „Ja szanuję biznesmenów, a nie frajerów”. Nie ma się co czepiać ministra o to, że odkrył w sobie manifestację owego sekretnego prawa, [...]

Czytaj dalej... →

Nic się nie stało

– Ja szanuję biznesmenów, a nie frajerów – wyznał szczerze minister rolnictwa, pan Marek Sawicki. A zatem witamy w gronie tych, którzy zdecydowali się na coming out. Coming out, czyli ujawnienie orientacji. Pan minister ujawnił nam swoją orientację mentalną – preferencje i wartości. Jak na ludowca przystało, zrobił to z przytupem. Ja wiem, że on [...]

Czytaj dalej... →

Sprężenie krytyczne

Od kilku dni czekam na dementi. Przeglądam strony w internecie w poszukiwaniu sprostowania. Jakiegoś tekstu w stylu: „A kuku! Ale was nabraliśmy, ćwoki!” Ale chwilowo nikt nie dementuje, nikt nie prostuje, nikt nie wybucha gromkim śmiechem. Czyżby ta cała historia wydarzała się naprawdę? Pozwólcie mi teraz na krótką dygresję, wspomnienie z czasów emigracji. Mieszkając  w [...]

Czytaj dalej... →

Człapie nowe

Aura drżączki przedwyborczej  jest podobna tej, którą generuje pełnia księżyca. Jedno i drugie charakteryzuje się nieprzeciętnym pobudzeniem psychomotorycznym. Przekładając na język potoczny: Człowiek zaczyna się kręcić jak nosiciel owsików, trochę bez sensu, ale za to non stop. Któż to się tak kręci i wierci? I włóczy się i nawiedza? Kto tak gorączkowo/owsikowo łaknie kontaktu z [...]

Czytaj dalej... →

Seks i afera

Poznań jest miastem dobrze rozwiniętym umysłowo, ale pechowym. Może zawisła nad nim jakaś klątwa? Co kilka lat w tej krainie, tętniącej życiem intelektualnym i kulturą tryska pod niebiosa gejzer wrzącej głupoty i pokrywa wszystko warstwą absurdu. Wytrysk ten nadchodzi w ciszy, gdy nikt się niczego nie spodziewa. Po prostu wszyscy sobie żyją spokojnie, robią swoje, [...]

Czytaj dalej... →