Syndrom chodzącego nieboszczyka

Dawno, dawno temu neurolog Jules Cotard, badając pacjentkę wpadł na trop dziwnego zespołu objawów, które nawet największemu stoikowi mogą zjeżyć włosy na głowie. Niezdrowa dama, w historii medycyny znana jako panna X, uważała się za martwą. Będąc – we własnym przekonaniu – gnijącym trupem, zaprzestała wszelkiej aktywności, nie jadła nawet i nie piła. Paradoksalnie – […]

Czytaj dalej... →

Wołacz: O, koty!

O piątej słychać zaledwie delikatne skrobanie. Jakby jednym pazurkiem o deskę, dla zasady. Zasada jest taka, że koty są najważniejsze. To jest zasada obowiązująca w świecie kotów; ich najważniejszość nie podlega żadnym negocjacjom; koci software nie przewiduje stanu kompromisu. Kompromis jest fenomenem ludzi, ponieważ jego fundamentem może być:a/ rozum i powściągliwośćb/ głupota i pazerność (Tylko […]

Czytaj dalej... →

ONI

Na wstępie zdefiniujmy z grubsza tych, o których będzie mowa, czyli onych. Tytułowi ONI to nie tylko aktualni oni, ale też ci, którzy byli onymi przed tymi, o których dzisiaj mówimy oni. I tamci oni przed nimi. A także, niestety, oni, którzy nastąpią po bieżących onych. Łatwe do przyswojenia, prawda? Może jeszcze łatwiej będzie zapamiętać, […]

Czytaj dalej... →

Znerwicowana Panna Demokracja

Przypomnę wam, drodzy czytelnicy, pewną kłopotliwą właściwość porządku zwanego demokracją. Ta wątłej postury, wiecznie usmarkana i podatna na wszelkie ustrojowe infekcje Panna Demokracja ma zdolność zrodzenia własnego przeciwieństwa. Poród  może być całkiem bezkrwawy i bezbolesny. Krew i ból przychodzą później, gdy zrodzony demokratycznie potworek osiąga względną dojrzałość. Patrzcie i podziwiajcie: wystarczą jedne wolne wybory, żeby […]

Czytaj dalej... →

Na siedząco

na_siedzaco

Oto siadam. Nie lubię siedzieć. Uprzejmie proszę, aby wynaleziono taki przyrząd, który umożliwi pisanie w ruchu. Dla mnie jedyny sensowny ruch to chodzenie. Na nogach. Po ziemi. Jeżeli dostępuję jakiegoś oświecenia, to zawsze w ruchu, nigdy siedząc. Z mojego punktu widzenia przemieszczanie się autem (wozem drabiniastym, pociągiem, samolotem) to nie jest prawdziwy ruch. No cóż […]

Czytaj dalej... →

Coś dla ochłody

Upalna pogoda narzuca pewne ograniczenia. Należy zachować daleko idącą ostrożność higieniczną i myśleć trzeźwo (to jest możliwe, serio) nim się coś zapakuje do ust. Zatruć się łatwo, bo wszelkie małe i wredne stworzenia w gorącu szybko się mnożą, a mnożą się przez podział. Zauważcie zabawną analogię do dynamiki rozwoju partii politycznych – one też się […]

Czytaj dalej... →