O książce (dla hydraulika)

czytelnia

Pewien miły człowiek, przeczytawszy najnowszy wpis na tym blogu,  życzliwie zwrócił się do mnie takimi słowy:- Dlaczego ty piszesz o rurach, zamiast o książkach? Ulokowanie akcentu na słowie ty świadczy o tym, że samo pisanie o rurach nie jest dlań czymś niestosownym, lecz nie do przyjęcia jest, gdy o rurach piszę ja. Wprawdzie nie pisałam [...]

Czytaj dalej... →

Pogadajmy o pogodzie

Pogadajmy o pogodzie

Postanowiłam napisać coś „blogowego” przed końcem tego roku. Mimo oczywistej umowności tegoż, nie mogę rozstać się z wrażeniem, że coś się znowu kończy. To jest o wiele silniejsze odczucie, niż drugie – związane z tym, że coś się znowu zaczyna. Sorry, taki mam klimat w bieżącym roku. Nie chcę gawędzić o końcach i początkach, bo [...]

Czytaj dalej... →

Bezużyteczni

Tegoroczne wybory przyniosły obfity plon. Nie wszystkim, oczywiście. Opłaciły się dziennikarzom, felietonistom  i pieniaczom. Już dawno nie mieliśmy, my pismaki, tylu koralików do nanizania na nić sarkazmu, ironii i satyry. Już dawno miłośnicy słownego plucia na odległość nie otrzymali tak wdzięcznej okazji do poobrzucania się nawzajem zawartością szamba. Już dawno nie oglądaliśmy takiej pięknej katastrofy [...]

Czytaj dalej... →

Nieco przyziemności

Znowu szukam i nie mogę znaleźć. Może już było, a ja to przegapiłam? Rozglądam się po internecie w poszukiwaniu oświadczeń, przeprosin i wyjaśnień z ust madryckiej trójcy nieświętej. Jestem przekonana, że panowie Hofman, Kamiński i Rogacki (jeden po drugim, a następnie chórem) przeprosili już swoich wyborców i całe społeczeństwo za rozczarowanie i obciach. Za kłamstwa [...]

Czytaj dalej... →

Biznesmeni i frajerzy

W przedziwny sposób motywy poprzednich felietonów aż się proszą o wykorzystanie w bieżącym! Pamiętamy, że minister rolnictwa przez nieuwagę ubrał w słowa i ujawnił pewną tajemną zasadę ogólną. Wyraził ją taką oto frazą: „Ja szanuję biznesmenów, a nie frajerów”. Nie ma się co czepiać ministra o to, że odkrył w sobie manifestację owego sekretnego prawa, [...]

Czytaj dalej... →

Nic się nie stało

– Ja szanuję biznesmenów, a nie frajerów – wyznał szczerze minister rolnictwa, pan Marek Sawicki. A zatem witamy w gronie tych, którzy zdecydowali się na coming out. Coming out, czyli ujawnienie orientacji. Pan minister ujawnił nam swoją orientację mentalną – preferencje i wartości. Jak na ludowca przystało, zrobił to z przytupem. Ja wiem, że on [...]

Czytaj dalej... →